post

Ta ostatnia niedziela

Sezon 2018/19 Premier League za nami. Z czego go zapamiętamy? Na pewno z najbardziej zaciekłej walki o tytuł w historii, jeśli weźmiemy pod uwagę liczbę zdobytych punktów. Wystarczy powiedzieć, że 97 punktów zdobyte przez Liverpool w bieżącej kampanii, dawałoby tytuł w 25/26 rozegranych sezonów od 1993 roku! Tylko ubiegłoroczny wynik Manchesteru City (100 pkt) był lepszy. Jednak nie samą walką o tytuł kibic angielskiej piłki żyje. Zażarta walka toczyła się również o miejsce w Top Four, a także w niższych rejonach tabeli. Spróbujmy zatem pokrótce podsumować zakończone rozrywki w wykonaniu każdego z zespołów angielskiej elity.

20. Huddersfield Town – tylko dwa sezony trwała przygoda TerierówPremier League. Pierwsze skojarzenie? Nuda i bardzo mała ilość strzelanych goli. W całym sezonie tylko 22 bramki, przy 76 straconych. 16 zdobytych oczek. Odkąd obowiązuje obecny format rozgrywek, tylko drużyna Derby County z sezonu 2007/08 zaliczyła gorszy sezon. Wówczas Barany zakończyły sezon z 11 punktami na koncie. Niestety to raczej niewielka pociecha dla kibiców klubu z Galpharm Stadium.

19. Fulham – 112 milionów funtów wydanych na nowych zawodników przez beniaminka i spadek z ligi. Tylko trzy zespoły (Liverpool, Leicester oraz Chelsea) wydały latem więcej. Przed sezonem, jak i w zimie, na Craven Cottage ściągano zawodników na potęgę. Brak pomysłu, ciągła rotacja na praktycznie każdej pozycji, co mecz inny skład linii obrony. Permanentny brak stabilizacji. Nie, to nie miało prawa się udać. Kibicom najstarszego zawodowego klubu piłkarskiego w Londynie pozostaje tylko życzyć, jak najszybszego powrotu do Premier League.

18. Cardiff City – kolejny z beniaminków, który żegna się z angielską elitą po zaledwie jednym sezonie. Bez wątpienia nie był to dobry rok dla sympatyków The Bluebirds. Słaby sezon, dodatkowo tragiczna historia zimowego transferu Emiliano Sali. Biorąc pod uwagę, że walijski klub praktycznie do samego końca walczył z Brighton o utrzymanie, każdy sympatyk Cardiff zapewne rozmyśla, gdzie byłby klub, gdyby Argentyńczyk miał możliwość zaprezentować swoje umiejętności na Wyspach Brytyjskich. Niewielkim pocieszeniem pozostaje możliwość derbowej rywalizacji z innym walijskim klubem – Swansea City, na zapleczu.

17. Brighton & Hove Albion – nie od dziś wiadomo, że drugi sezon dla beniaminka jest dużo cięższy niż ten premierowy, Wypisz, wymaluj sytuacja Mew w tym sezonie. Do ostatnich kolejek drużyna Chrisa Hughtona nie mogła być pewna utrzymania. Wpływ na to mogła mieć fantastyczna przygoda w Pucharze Anglii, gdzie Brighton doszło aż do półfinału, odpadając dopiero po wyrównanym spotkaniu, z Manchesterem City. Nie mając zbyt szerokiej kadry, irlandzki szkoleniowiec spełnił cele na ten sezon, a mimo to podziękowano mu za pracę po zakończeniu sezonu. Żeby tylko włodarze klubu nie żałowali w przyszłym sezonie tej decyzji. Moim zdaniem możemy tutaj mieć klasyczny przykład, że czasami lepsze jest wrogiem dobrego. W końcu czy ambicjami klubu z południa Anglii powinno być coś więcej niż spokojny byt w Premier League?

16. Southampton – decyzja by w trakcie rozgrywek Marka Hughesa zastąpił Ralph Hasenhuttl była najlepszą od czasów zatrudnienia Mauricio Pochettino na St. Mary’s Stadium. Austriak, były szkoleniowiec RB Lipsk wydaje się idealnie pasować do filozofii klubu. Zapewniając przyzwoite wyniki i ładną dla oka grę, potrafi przy tym rozwijać umiejętności zawodników, Nie boi się konsekwentnie stawiać na młodych piłkarzy, czego największym beneficjentem był w tym sezonie Jan Bednarek. Jestem przekonany, że w najbliższych dwóch, może trzech okienkach transferowych, włodarze klubu dostaną kilka dowodów na to, że podjęli dobrą decyzję, a klubowy budżet zostanie zapełniony milionami funtów wpłaconymi przez możniejsze zespoły od Świętych.

15. Burnley – na Turf Moore mogą szykować się do kolejnego już sezonu w angielskiej elicie. Ostatnio przeczytałem w internecie informację, która wprawiła mnie w niemałe zdumienie. Otóż, jeśli chodzi o najbardziej dochodowe marki Premier League, najlepszą drużyną spoza Big Six, są właśnie The Clarets! Zostali oni określeni przez BBC jako najlepiej zarządzany pod względem finansowym klub Premier League. Kolejny sezon w angielskiej ekstraklasie tylko pomoże w budowaniu marki klubu z hrabstwa Lancashire.

14. Bournemouth – kolejny klub z południowego wybrzeża Anglii, który zapewnił sobie spokojne utrzymanie. Ani przez moment nie drżeli o utrzymanie, a po pierwszej części sezonu plasowali się nawet w okolicach europejskich pucharów. Polskich kibiców na pewno cieszy fakt, że w drugiej części sezonu Artur Boruc wygrał rywalizację z Bośniakiem, Asmirem Begovicem, o miejsce między słupkami bramki The Cherries. W kolejnym sezonie najprawdopodobniej także będziemy mogli oglądać popisy Króla Artura, ponieważ przedłużył on kontrakt z klubem o kolejny rok.

13. Newcastle United – największym atutem drużyny z St. James Park bez cienia wątpliwości jest hiszpański trener, Rafa Benitez. W mojej opinii Hiszpan wykręca ze Srokami wyniki ponad stan. Nie od dziś wiadomo, że właściciel klubu, Mike Ashley nie rozpieszcza szkoleniowca oraz kibiców, jeśli chodzi o udostępnianie funduszy na transfery. Trudno szukać w tym zespole wielkich gwiazd. Świetnym ruchem była przedsezonowa wymiana Dwighta Gayle’a na napastnika Salomona Rondona West Bromwich Albion. Gdyby nie 11 goli oraz 7 asyst Wenezuelczyka sytuacja Newcastle w tabeli byłaby zdecydowanie gorsza.

12. Crystal Palace – naprawdę całkiem przyzwoity sezon w wykonaniu OrłówSelhurst Park. Podopieczni Roya Hodgsona zaliczyli kilka świetnych występów w minionym sezonie. W pamięci kibiców bez wątpienia zostanie skalp na Etihad przeciwko Manchesterowi City, okraszony wspaniałym golem Androsa Townsand’a. Według mnie Crystal Palace w tym sezonie skomponowało jedną z najlepszym formacji ofensywnych poza LiverpoolemManchesterem City. Posiadanie w pierwszym składzie Wilfrieda ZahyMichy’ego Batshuayi’aAndrosa Townsenda oraz Jordana Ayewa bez wątpienia napędziło strachu niejednej defensywie angielskiej ekstraklasy. Jeśli dodamy do tego fantastycznego debiutanta, czyli Aarona Wan – Bissaka czy charyzmatycznego kapitana w osobie Luki Milivojevica, to wyłania nam się obraz jednej z najciekawszych drużyn minionego sezonu.

11. Watford – z oceną sezonu na Vicarage Road należy wstrzymać się do czasu rozstrzygnięcia finału FA CupSzerszenie bardzo długo pozostawały w grze o siódmą lokatę i wymyślony przez brytyjskich dziennikarzy nieoficjalny tytuł Best of the rest. Jeśli Javiemu Gracii i jego piłkarzom udałoby się zwyciężyć w meczu z The Citizens i dzięki temu awansować do rozgrywek Ligi Europy, sezon z pewnością należałoby uznać za bardzo udany. Tym bardziej, że przed sezonem z drużyny odszedł kluczowy zawodnik, czyli Richarlison, zamieniając Vicarage Road na Goodison Park.